Wednesday, October 25, 2006

St. Andrews

W zeszłą niedzielę postanowilismy wybrać się do malowniczego historycznego miasteczka St. Andrews. Mieści się ono całkiem niedaleko od Dundee, po przeciwnej stronie zatoki Tay, nad pełnym morzem. Pierszy plan był aby jechać zobaczyć jakiś zamek, ale niestety nei było odpowiednich autobusów a czas naglił, więc jednak padło na St. Andrews. Na szczęście pogoda fantastycznie dopisała i to był dobry fotograficznie dzień;] Poniżej spora dokumentacja z wycieczki. Enjoy!




W drodze, most na rzece Tay

Jestesmy na miejscu

Planowanie trasy

Pamiatkowe pamiątki w pamiątkowym sklepie z pamiątkami ;]

Takimi tu się gówniarze wożą...

Sajntenruwsowa uliczka

Monikowe pozowanko na schodach

Typowy szkocki domeczek

Typowa szkocka kamieniczka

Floriańska 2 ;]

Przedziwne dzieło architektoniczne

Brama

A tutaj prawdopodobnie średniowieczni autochtoni kopali w szmacianke ;)


Kabliber 20.000 mm

Przez dziurkę od klucza...

Szeroki w barach

A do takiej studni mnisi w XIV wielu wrzucali niegrzeczne dzieci, czarownice i heretyków

Z innej perspektywy

Rozległe katedralne podwórko, robi wrażenie...

...

Cmentarnie

Kwaśny w całej okazałości bedzie zjadał katedrę....

I Tomasz w pełnej krasie z utorbieniem na ramieniu ;)


Graveyard shift

In the memory...

Single

Dziwne te szkoty...na podwórkach cmentarze robili...

Mroczny Tomek...

Pólnocne again

Hello !

Prawie jak Sopot ;)

Mapka

Ruiny w oddali

A ide sobie..

A cio to??

Monikk

Molo

Robiem bonczki motorówkom

Morskie opowieści

Na taki kadr czekałem półtora roku...oprawiłem w ramke nawet ;] Powstało w sklepie, gdzie Perry frytki kupił ;]

Osamotniony Tomasz

Małe kanonierzątko wcina frajsy

"Cienie"- reaktywacja

Dumnie kroczy...

Kroki...

Piszu, piszu...

Gotowe ;)

A,a,aaa....a jakbym swinie bił?!!


300 km/h

Sesja...w roli głównej Steve

Steve-o, truly Scottish

Doggy doggy


Let's go, have some beer


Zdziwko


Portowe opowieści 2


Dowód


LOTR: "Dwie Wieże"


Droga do baru ;)


Toż to Ogrodzieniec...


Odi Zeks


Ruiny zamku


Oj drogo tu drogo...


Chopy w jednej z wąskich ścieżynek St.A


To brzmi całkiem podobnie do "bąka" ;]


Uliczki St. Andrews



Powroty (a potem poszliśmy do pracy ;( :D )

Saturday, October 21, 2006

Monday, October 16, 2006

KOMENTARZE !!!

Może nie wszyscy wiedzą ale nasze poczynania można komentować na tym blogu. Wystarczy kliknąć na "comments" pod jakimkolwiek postem. Aby dodać komentarz trzeba mieć utworzone konto, ale trwa to minutke. to naprawde nie boli a nam będzie nieslychanie miło móc poczytać co sądzicie ;)

Sunday, October 15, 2006

Arbroath Cliffs Trip

Wczoraj postanowilismy w końcu ruszyć 4 litery z miasta i udalismy się na wycieczkę do pobliskiego Arbroath, żeby zobaczyć klify...

W drodze....



Shadowman



Pogoda w miare dopisała



Polujący...


Wzburzone Północne


Klifowe podwórko


Oto co ujrzelismy w trakcie wędrówki...


Border post



Ciekawe dokąd to prowadzi...



Where am I ?


Wzburzone


Shadows


Uskok


Brzeg morza


Ławeczka


The Team


Niespokojna pogoda...


Double Shoot


Tu jest cool:D


3-kolorowe


Strzały Perry'ego


The North Sea


Field


Hiczkok ;)


Nadmorska brama




-----EPILOG----


Zasłużony odpoczynek w Arbroath

I love GUINESS!! :P

Saturday, October 07, 2006

B'ty Ferry






Wyprawa do B'ty Ferry





Ponizej kilka zdjęć z wyprawy, którą jakiś czas temu odbyliśmy z Przemysławem. Broughty Ferry to mieścinka całkiem niedaleko Dundee, z malowniczym zamkiem, położonym zaraz nad zatoką. Będąc w B'ty Ferry mieliśmy po raz pierwszy okazję stanąć na piaszczystej plazy, tuż u wrót Morza Północnego.....













...

"Światu przedstawiam się celowo wyłącznie jako dyletant i dandys - nie jest mądrą rzeczą odsłaniać serce przed światem - a jak powaga jest maską błazna, tak błazeństwo z jego wyborną banalnością, obojętnością i lekkomyślnością jest szatą mędrca. W tak prostackim wieku jak nasz wszystkim nam potrzebne są maski"
- z listów Oscara Wilde'a.


Friday, October 06, 2006

Szkocka pogoda


Poglądowo:


Polski Żurek

To nic, że z torebki ;]
Kilka zdjatek z pieszej wycieczki do pobliskiej miejscowości Broughty Ferry

Sunday, October 01, 2006

Przerwy w dostawie prądu ;]

Niestety ze wzgledu na marną jakość obecnego połączenia, nie za bardzo da się aktualizować blog, nie mniej jednak dziś w nocy, jak wrócimy z pracy spróbuję wrzucić jakieś fotki i krótki komentarz z ostatniej wyprawy do Broughty Ferry z Przemysławem. Tak na szybko, to dni mijają nam spokojnie, na razie pracujemy nockami, więc troche się nam poprzestawiał rytm dobowy, ale próbujemy nadążyć za tymi wszystkimi zmianami. W Fat Sams robi się nam całkiem nieźle, bo i nieźle płacą, więc jak na razie zasuwamy tam aż gwizdo. W związku z rozpoczynającym się rokiem akademickim w Polsce wszystkim studentom życzę wielu przespanych wykładów (najlepiej w domu), sympatycznych wykładowców (żeby dawali pytania z poprzednich lat i siedzieli za biurkiem i z gazetą w reku na egzaminie), nieprzespanych nocy (nie nad skryptami) i wsjewo horoszewo. W Szkocji rok akademicki już dawno się zaczął, dlatego tym bardziej współczuję Wam, że musicie się przestawić. (wiadomo na co ;]) Pzdr